Chodzi oczywiście o kolację wigilijną. Okazuje się, że nasi mistrzowie pióra do ważnych kulinarnych kwestii podczas tej najważniejszej w roku wieczerzy potrafią podejść z przymrużeniem oka. Choć jest to czasami rybie oko. Tylko u nas: śpiewające ryby Jana Kościuszki i jego szczupak po żydowsku.